Z przykrością, ale z pełną odpowiedzialnością, informujemy, że tegoroczny wyścig "Barbórkowy" zostaje odwołany. Powodem jest obecna sytuacja epidemiologiczna.

                Do zobaczenia na następnych imprezach, w "lepszych czasach"..


  Tegoroczny spływ odbywał się na "wariackich papierach". Obowiązujące obostrzenia związane z koronawirusem zmusiły nas i uczestników do wielu wyrzeczeń. Przede wszystkim zmieniono etapy. W pierwszym dniu kajakarze pokonali drugi odcinek rzeki , na którym nie było możliwości zorganizowania wyścigu a w niedzielę pierwszy od Stodół do Rudy Kozielskiej. Pogoda nie dopisała na początku pierwszego etapu ale potem już wszystko poszło gładko. Zamiast wyścigu zorganizowano turniej sprawnościowy na terenie biwaku. Startowały chętne osady w poszczególnych kategoriach. Radości, śmiechu było co niemiara a frekwencja  bardzo duża.
      Każdego dnia organizator zaserwował ciepły posiłek. Zajadało go 145 uczestników, w tym 30 dzieci, które miały        dodatkowo zabawy i konkursy w swojej kategorii .
        Ogólnie należy przyznać, że pomimo problemów imprezę należy zaliczyć do udanych. Tym bardziej, ponieważ       zwycięzcy otrzymali przeróżne nagrody ufundowane przez Lotto i organizatora. 
                                 Całość  imprezy dofinansowało  Ministerstwo        Sportu.

                                                                                                                                          Galeria

    Po raz kolejny klub zorganizował Kajakowy Weekend Dziecka. Obecna sytuacja epidemiologiczna wymusiła na organizatorach zmianę programu. Zamiast ogólnego naboru postanowiono zaprosić rodziców z dziećmi. Umożliwiało to większą kontrolę nad zachowaniem bezpiecznego kontaktu i nie stwarzało zagrożenia od nieznanego źródła chorobowego.
    Pomysł okazał się znakomity. Do udziału w imprezie zgłosiło się ponad 150 osób. Obowiązujące zasady organizowania imprez zamykały ilość zgłoszeń do tej liczby. W wyniku weryfikacji wiekowej i ilościowej utworzono listę 100 dzieci z województw śląskiego, małopolskiego i opolskiego. Każdy uczestnik w pakiecie startowym został posiadaczem koszulki okolicznościowej i medalu
     Ze względu na charakter rodzinny tego wydarzenia organizatorzy podjęli decyzję o nazwaniu tej imprezy mianem "Bo z ciotką jest fajnie". Nawiązując tym samym do tradycji organizowania tego wydarzenia od kilku lat.
Radość dzieci, komfort dla organizatora były podsumowaniem organizacji. Nie było tak łatwo.
   Pogoda w przeddzień spotkania zmieniła plany organizatorów. Bardzo wysoki stan wody wymusił przejazd nad jezioro Turawskie aby odbyły się konkurencje nad wodą. Zaplanowane zadania wykonano należycie. Wszystkie dzieci otrzymały dawkę niezwykłych emocji i wrażeń. Odbyte konkurencje wyłoniły najlepszych. Zwycięzcy otrzymali dyplomy i nagrody rzeczowe. . Słodycze, drobne upominki , kiełbaski na ognisku i zabawy ruchowe dopełniły całość wrażeń. Dzieciaki były zachwycone a organizatorzy, zmęczeni zobowiązali się do kontynuacji tego typu zabaw.

     Dzięki wsparciu finansowemu Ministerstwa Sportu można było zadowolić większość wymagań młodych uczestników. Dzieci miały ciepły posiłek, kanapki na trasę, transport nad jezioro i zwycięzcy nagrody rzeczowe.

                    Wszyscy uczestniczący zaprosili się za rok. Co robić ? Organizować
                                                                   
                                                                         Fotki ze spotkania

     Byliście może w pierwszy weekend grudnia , na „Barbórkowym”? Ja byłam. Podsumowując krótko ten weekend można by rzec: „szał”, ale rozwińmy temat.
Część uczestników zjawiła się nad Zalewem Rybnickim już w piątek by wspólnie świętować Mikołajki. Jednak prawdziwa impreza zaczęła się w sobotę. Uczestnicy XXXIII OBWK zjechali z całej Polski, a wszystko po to, by zakosztować zimowej rywalizacji na rybnickim akwenie. Około 120 uczestników, mimo chłodu i niesprzyjającego wiatru, zeszło na wodę. Co ich ciągnie do zimowego kajakarstwa?! Nie wiem. Było mi za zimno by do nich dołączyć. Z kubkiem ciepłej herbaty w jednej ręce i z bułką w drugiej, owinięta   szalikiem, z brzegu starałam się ich dopingować. Byli i tacy, którzy na własnej skórze postanowili się przekonać czy woda w zalewie na pewno jest mokra (cóż szaleńców nie brakuje). Na szczęście był z nami superbohater Zyga z zaprzyjaźnionego wrocławskiego klubu kajakowego „Wiadrus”, który poświecił swoje miejsce na podium pomagając  naszym wywrotkowiczom. Nad całością bezpieczeństwa czuwali niezawodni ratownicy z rybnickiego oddziału WOPR. 

    Po rozdaniu pamiątkowych medali oraz pucharów, kto mógł i chciał, spotkał się z Neptunami na dyskotece w        pobliskiej remizie (brzmi swojsko, prawda). Były tańce, hulańce, a nawet tort urodzinowy dla naszych solenizantów  Ewy i Tomka. Zabawa była przednia. Zdarłam szpilki, zjadłam krokieta i nawet w środku nocy mogłam osobiście        zamknąć remizę kończąc imprezę jako jedna z ostatnich.
    Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt, że w niedzielę, bladym świtem o 10:00 część wariatów znów wskoczyła do kajaka by spłynąć rzeką Rudą, a mnie zagoniono do sprzątania pobojowiska jakim stała się remiza.
No cóż, musieli wiedzieć, że świetnie radzę sobie z mopem...
    Neptun, dajcie cynk kiedy następny spływ. Chętnie wpadnę. Tylko pamiętajcie, że kajaki to nie wszystko, tańce też załatwcie. 

Pozdrawiam , uczestniczka       

Zarząd klubu składa serdeczne podziękowanie Urzędowi miasta Rybnik za wsparcie finansowe XXXIII OBWK
                                 Wyniki                    Sprawozdanie organizatora                                                Galeria


         XIII Darkówka
    Trzynastka, podobno pechowa. Nie potwierdzamy tego.  Kolejny spływ poświęcony pamięci Darka Grodowczyka obfitował w radosne wydarzenia. Już w piątek odwiedzili nas przyjaciele z klubu Kajakowego "Żubr". Spędzili z nami trochę czasu i udali się na swoją imprezę. W czasie spływu pokonaliśmy odcinki rzek: Liswarta i Kocinka. Pierwsza leniwie płynęła wśród łąk i lasów. Towarzyszyły nam spokój i cisza oraz niesamowicie świeże powietrze. Zapełnialiśmy płuca wielkimi dawkami.
  Kocinka z kolei była bardziej wymagająca: zwałki i płycizny występowały prawie na całej trasie. Ale i tutaj można było odpocząć wśród niesamowicie jesiennych barw lasu, wdychać zapach drzew i rozkoszować się widokiem krajobrazu. 
        Nasyceni świeżością, dobrym jedzonkiem i wieczornymi zabawami wróciliśmy do domów w oczekiwaniu na                 kolejną imprezę.


                                                        Polecamy

      Ruda 2019 im. Kazimierza Kalusa
  Już po raz trzydziesty, miłośnicy pływania na Rudzie spotkali się aby pokonać pokręconą rzekę. Miejscem biwakowym od paru lat było boisko LKS w Rudzie Kozielskiej. Miejsce odświeżone, wiata wyremontowana, duża przestrzeń na namioty - czegóż więcej potrzeba. Nawet pogoda była znakomita. Na spływ przybyła ponad setka uczestników, którzy pokonali dwa odcinki rzeki, pierwszy od Stodół do Rudy Kozielskiej. Niestety płynący uskarżali się na nieco zanieczyszczoną wodę i przykry zapach. Zapewne ktoś wrzucił do rzeki zanieczyszczenia. Za to drugi etap, do Kuźni Raciborskiej, wynagrodził wszystko. Czysta woda, zwalone drzewa, piękno krajobrazu pozwoliły na prawdziwe kajakowanie.
       Całóść dopełniła świetna atmosfera wśród wodniaków, wieczorne ogniska i mini dyskoteka. Na posiłki też nikt nie narzekał.  Na zakończenie, najlepsi w wyścigu otrzymali medale, dyplomy oraz upominki. Najlepszą drużyną, po raz drugi została ekipa z klubu Tołhaj GDK. Zwycięzcy przyjęli puchar przechodni rodziny Kalus.
       Zarząd klubu serdecznie dziękuje za wsparcie Prezydentowi miasta Żory i Burmistrzowi Kuźni Raciborskiej oraz
Urzędowi Miasta Rybnik za materiały promocyjne a  uczestników zaprasza na kolejny spływ.

                                                                 Galeria    fot.Adam Honisz

         Skawa - Wisła 2019
    W dniach 14-16 czerwca 2019 r. odbył się 49 Ogólnopolski Spływ Kajakowy im. Mariana Skołyszewskiego na rzekach Skawie i Wiśle. Planowana trasa : Świnna Poręba- Przewóz o długości 37 km. Niestety ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa dla uczestników, organizator skrócił trasę
    Spływ gościł prawie 150 uczestników na terenie LKS ”SKAWA” Podolsze, (www.skawa-podolsze.prv.pl) gdzie mieścił się biwak w leśnej scenerii. Ze względu na liczne zagrożenia powstałe po stanie powodziowym i bardzo wysoki stan wody, część uczestników posiadających niewielkie doświadczenie kajakowe nie wzięła udziału w etapach. Dla nich    alternatywnym wyjściem był wypad do parku rozrywki ”Energylandia ”w Zatorze.

       Całość spływu uświetniła piękna upalna i bezdeszczowa pogoda , co pozwoliło na rozegranie odcinka
szybkościowego z pomiarem czasu na odcinku Grodzisko-Podolsze 7 km i konkurencje zespołowe na płycie boiska, zaliczane do punktacji drużynowej spływu.

       Na zakończenie, w obecności Burmistrza Miasta Zator- Mariusza Makucha, rozdano nagrody, medale i puchary. Fundatorem nagród był LOTTO oraz gmina Mucharz. Gminy Lanckorona, Spytkowice, Tomice, miasto Zator,
Wadowice oraz Starostwo Wadowickie oprócz wsparcia przekazały świetne materiały promocyjne. Wszystkie
otrzymali uczestnicy spływu.. Miłym akcentem było uroczyste wręczanie Dziecięcej Odznaki Kajakowej "Kiełbik"
oraz odznaki ”Miłośnik Rzeki Skawy”.

Impreza współfinansowana była przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

          Bo z ciotkami jest fajnie i harcerzami
    Po raz drugi, ciocie Monika i Marta zorganizowały spotkanie rodziców ze swoimi pociechami na szlaku wodnym. Tym razem wybór padł na Małą Panew. Impreza odbyła się w dniach 7 9 czerwca. Miało być skromnie i było tylko 79 osób. Trud organizatorek przerósł ich oczekiwania - to był sukces. Przy prawdziwie  słonecznej  aurze, zielone ludziki rozkoszowały się niespodziankami jakie na nie czekały: spływ rzeką, zabawy z animatorem, ognisko, taneczne pląsy i mnóstwo łakoci jak przystało na to święto. W niedzielę, z kolei, dziatwa zawitała w parku dinozaurów w Krasiejowie. Uśmiechom i radości nie było końca. Okazało się ponownie, że rodzice, dziadkowie i pociechy potrafią
    się wspólnie wspaniale zabawić.

      Jeżeli dodamy do tego śliczne miejsce biwakowe, zaangażowanie właściciela firmy we wszystkie działania, okazyjne gadżety reklamowe z Urzędu Miasta Żory oraz rzetelną realizację założonego programu to nic dodać,
nic ująć. Szkoda ciotek... wszyscy zapowiadają spotkanie za rok aby oglądać radosne uśmiechy pociech.

        Część kadry nie uczestniczyła w wycieczce do Krasiejowa. Zaangażowana była w festyn wodniacki w Żorach.
    Tego dnia Hufiec ZHP Adwentystów Dnia Siódmego zorganizował dzień dziecka nad Stawem Wielkim. Oprócz  pływania na stawie, świetnego pokazu ratownictwa kajakowego
 (w wykonaniu członków klubu Meander), mini  zawodów kajakowych zgromadzeni uczestniczyli w przeróżnych zabawach, konkursach tematycznych i zajęciach          sprawnościowych. Bezpośredni organizator miał pełne ręce roboty obsługując blisko 200 osób.                                Kilka fotek 

          Kolejna wygrana...
    Na przełomie maja i czerwca członkowie klubu uczestniczyli w ogólnopolskim splywie kajakowym na Przemszy. Impreza miała wielki rozmach, wzięło w niej udział ok. 250 osób. Tym bardziej cieszy zwycięstwo drużynowe i wygrana, którą był kajak jednoosobowy. Fundatorem nagrody była firma Kanokajaki Jacek Ośko.
   Nie ma potrzyby rozpisywać się nad urokiem rzeki Przemszy bo kto był ten wie a kogo nie było ten niech żałuje. Dopiszmy do tego zestawu wspaniałą pogodę i wyśmienitą organizację imprezy. Organizator , Fundacja Tołhaj GDK, stanął jak zawsze na najwyższym poziomie. Każdy uczestnik dowieziony, przywieziony, obficie nakarmiony i wybawiony. O to głównie przecież chodzi... 

         Dziękujemy wszystkim osobom reprezentującym klub, że ich trud zaoowocował zdobyciem głównej nagrody. Za rok będzie trudniej, rywale już zapowiedzieli ostrą walkę o zwycięstwo. Ahoj !

      W marcu pożegnaliśmy i odprowadziliśmy na wieczne pływanie, naszą koleżankę Joannę Bratko - Lityńską. Niezapomniana "Łaciata" przez długie lata była członkiem naszego klubu. W ostatnim czasie, poza kajakarstwem zajmowała się fotografią. W tej dziedzinie zdobywała laury, zarażała pasją każdego. Niezmiennie towarzyszył jej uśmiech i radość życia, pomimo ciężkiej choroby.
      Ku jej pamięci, z inicjatywy klubu Amber, zorganizowano spływ na Przemszy. Było kolorowo i słonecznie bo taką była Joasia i taką ją zapamiętamy. Cześć jej pamięci.

        VI spływ "Śladami Skowronka"
     Tegoroczny spływ "Śladami Skowronka" należy zaliczyć do udanych. Opinię taką można uznać za prawidłową ponieważ dopisała pogoda, wręcz rewelacyjna jak na taką porę roku. Poza tym tylu uczestników jeszcze nie było. W sobotnim etapie, o długości 22 km,  od młyna Bombelka do Dzikiej Chaty płynęło łącznie 65 osób. Zjechali się miłośnicy tego spływu m. in. z Warki, Iwonicza, Krosna, Krakowa, Andrychowa, Sosnowca i członkowie klubu Tołhaj GDK. 


    Przyroda   i urok rzeki, cisza i śpiew ptaków dominowały na trasie. Każdy mógl upajać się pięknymi widokami w słonecznym blasku. Popołudniowy obiad w Dzikiej Chacie zakończył fantastyczną wędrówkę na szlaku. Wodniackie rozmowy do późnej nocy zakończyły dzień.
        W niedzielny, słoneczny  poranek uczestnicy wyruszyli na drugi etap. Dziesięcio- kilometrowy odcinek z 
Krupskiego Młyna do Bombelki dostarczył nowych wrażeń. Po zimowej aurze, w rzece pozostało kilka drzew  ku uciesze pływających. Prawie wszyscy tworzyli tratwy i z lekkością pokonywali odcinki między zwałkmi nie spiesząc się specjalnie do mety. 
        Szkoda, że to tylko trzy dni. Pomimo niewielkiej ilości miejsc noclegowych wszyscy jakoś się upchali i nawet byli zadowoleni, z uśmiechem oświadczając, że za rok nie odpuszczą. 

                                                                                                                       Popatrzcie na obrazki

        WWF podjął akcję „zostań strażnikiem rzeki”, ogólnie chodzi o to by zgłaszać do nich wszelkie napotkane w rzekach nieprawidłowości (np. śmieci – pralki itd.), a oni przyjeżdżają i uprzątają bądź jeśli to innego rodzaju nieprawidłowości to też podejmują interwencję.

      Więcej o akcji:
       https: //www.pzkaj.pl/index.php/turystyka/aktualnosci/2984-rzeki-potrzebuja-naszego-wspracia.html


             Kurs sędziów 
      W dniach 8 - 9 kwietnia  2016 r. OSW "STODOŁY" w Rybniku (nad zalewem Rybnickim) gościł  uczestników kursu sędziów kajakarstwa powszechnego , klasy okręgowej. Kurs  zorganizowało Śląskie Okręgowe Kolegium Sędziów a bezpośrednim organizatorem był  ŚKTK "Neptun".
      Udział w kursie wzięło  26 osób z okręgów: dolnośląskiego, śląskiego,
małopolskiego, łódzkiego oraz podkarpackiego. Bardzo dobre warunki pobytowe,
odpowiednia sala wykładowa i smaczna kuchnia pozwoliła uczestnikom bezstresowo podejść do szkolenia.
 
             
                Głównym wykładowcą była, niezastapiona,  Ela Jaworska, która rzeczowo i konkretnie zaprezentowała cały materiał i wtłaczała wiedzę w główki kandydatów.
                 Nie mogło się obyć bez części praktycznej, na której każdy mógł zapoznać się z techniką posługiwania się przyrządami pomiarowymi i pełnić wyznaczoną funkcję w grupie sędziowskiej. Zadania były poważne a               "kursanci"  wrzucali niemałe orzeszki do zgryzienia mierzącym czas. 
           Na zakończenie wszyscy zweryfikowali nabytą wiedzę i poddali się dwóm egzaminom: testowi  oraz egzaminowi ustnemu.
         
               Przewodniczącym komisji egzaminacyjnej był sam szef, Wacław Bierecki, który zmobilizował zdających do
         otwarcia główek i poruszania komórkami mózgowymi. 
Na szczęście, nabyta wiedza, pozwoliła wszystkim
         uczestnikom kursu zdać egzamin z wynikiem pozytywnym.

                                                          Gratulujemy nowym sędziom okręgowym

                                                                                                             Galeria

    W okresie przedświatecznym,roku 2017, z inicjatywy kol. Agaty Bielak, klub podjął inicjatywę zorganizowania "Świątecznej paczki" dla DRUŻYNY A.

DRUŻYNA A to wspaniałe przedwcześnie urodzone trojaczki mieszkające w Żorach, gdzie klub "Neptun" ma swoją siedzibę.

Ania, Alicja i Aleksander urodziły się w 25 tygodniu ciąży, w wyniku czego borykają
              się z poważnymi problemami. Ich historię można byó obejrzeć w programie TVP Katowice 

Najbliższe imprezy



XIV Spływ Klubowy
"Darkówka 2020"

2 - 4 październik


Nasi partnerzy

..

Urząd Miasta Żory


Urząd Miasta 
Kuźnia Raciborska


Urząd Miasta 
Wadowice